Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

CSI związki - Grissom i Catherine.

Gil i Catherine

Grissom: Nie musiałaś przychodzić.
Catherine: Wiem. Ale chciałam.
Grissom: W przypadku gdybyś mnie potrzebowała.
Catherine: Pewnie tak.
Ale jest coś co wolałabym zrobić sama.

Gil i Catherine

Catherine: Moja córka rzadko widzi mnie mającą chwile
zabawy i nagle ni stąd ni zowąd, ona nie chce przyjęcia.
Grissom: I to wszystko przez Ciebie, tak?
Catherine: Tak, jestem jej matką. Naśladuje mnie.
Grissom: W takim razie, nic jej nie będzie.
To znaczy, spójrz na siebie.

Gil i Catherine

Grissom: Musimy mu powiedzieć jak jego żona zginęła.
Tylko fakty, bez zbędnych rzeczy.
Catherine: Kiedy Eddie mnie zdradzał chciałabym, aby
ktoś mi o tym powiedział.
Grissom: Masz na myśli mnie.
Catherine: A kogo innego?

Gil i Catherine

Grissom: Rozejm?
Catherine: Z miłą chęcią.
Grissom: Dobra. Ale ja będę gadał
z mężem i z kochankiem.

Gil i Catherine

Catherine: Przeszkadzam ci?
Grissom: Tak
Catherine: To dobrze.

Gil i Catherine

Greg: Słyszałem, że dziewczyna Grissoma była w mieście.
Catherine: Dziewczyna? Hmm. Nic bym o tym nie wiedziała.
Greg: ę? Myślałem, że ty i Grissom jesteście blisko.
Catherine: Jesteśmy.
Greg: Ok. Łapię. Prywatne.

Gil i Catherine

Grissom: Catherine? "Walc Kwiatów" Czajkowskiego.
Catherine: Skąd ten uśmiech?
Grissom: Gra naszą piosenkę.

Gil i Catherine Gil i Catherine Gil i Catherine

Eddie: Jedyną rzeczą, z której kiedykolwiek cię okradłem, był dobry seks.
Catherine: Żaden seks nie jest ciebie wart i nie zabierzesz mojej córki do klubu z jedną z twoich muzycznych dziwek.
Eddie: A, one są dziwkami? Kiedy poznałem ciebie, zdejmowałaś ciuchy w klubie go-go.
Catherine: To była praca, Ed. I wspierała ciebie, tak jak każda praca, jaką miałam włącznie z tą!
Eddie: Taa? A kto zapłacił za zwężenie twojego nosa?
Catherine: Ty świnio! Puść mnie.
Eddie: Co? Puszczę cię, kiedy będę cholernie dobry i...
Grissom: Puść ją, Ed!
Grissom: Catherine?
Catherine: Po prostu spraw, żeby się stąd wyniósł.
Grissom: Nie chcę nigdy więcej widzieć cię w tym budynku. To nasze miejsce pracy, rozumiesz to?
Eddie: Zawsze wiedziałem, że wy dwoje macie coś ze sobą wspólnego.

Gil i Catherine

Catherine: Właśnie sobie uświadomiłam, że ty i ja
mamy ze sobą bardzo dobry kontakt.
Grissom: Mamy?
Catherine: Kiedy mamy problem, nie maluję Grega Sandersa
latexem i nie wkładam mu słomek do nosa.
Grissom: Dobrze. Prawdopodobnie by to polubił.
Catherine: Gil... Ty też powinieneś coś mi ujawnić.
Grissom: Ok. Nigdy nikomu tego nie mówiłem, Catherine...

Gil i Catherine Gil i Catherine

Catherine: Słyszałam o tobie...I Sarze.
Grissom: Sara...Przecież wiesz...Ona jest bardzo uczuciowa.
Catherine: Zaprzeczasz? Nie, to jest... Nie, nie. Zbyt analityczne podejście. Dopiekło ci to? Witaj w klubie.
Ja... Przechodziłam to samo w moim małżeństwie. Wszystkim się to zdarza. Po prostu trzeba to przejść.
Grissom: Dobrze. Przejdźmy to.
Catherine: Musisz to załatwić. Musisz to załatwić od razu. Musisz to załatwić... Zanim będzie za późno.
Jesteś naszym przełożonym. Masz obowiązki. Podwładni stają się twoją rodziną, czy tego chcesz, czy nie.
Czy dajesz im pozwolenie, czy nie. Nie musimy razem chodzić po pracy na piwo.
Po prostu... musisz czasami przestać patrzyć tylko w ten mikroskop.
Grissom: Taa.

Gil i Catherine

Catherine: O Boże! Nie sądziłam, że coś może
zagłuszyć smród rozkładającego się ciała.
Grissom: Mocz kota. Dla nas to smród. Dla kotek...
To musi pachnieć, jak woda po goleniu.
Catherine: Miau.

Gil i Catherine Gil i Catherine

Grissom: Hej. Ładna bluzka.
Catherine: Ładny garnitur.
Grissom: Taa. Wiedziałem, że dzisiaj przyjeżdżasz, więc się wystroiłem.
Catherine: Taa. Racja.
Grissom: Serio. Co?
Catherine: Nic. To po prostu... Niezwykłe, widzieć cię tak ubranego.
Grissom: Muszę iść na pogrzeb Szefa.
Catherine: Tak za mną tęskniłeś, co?

Gil i Catherine

Catherine: Zwykła codzienność.
Grissom: Taa. Idziesz na obiad?

Gil i Catherine

Catherine: Co mnie ominęło?
Grissom: Morderstwo, uwiedzenie, oszustwo...
To co zwykle.
Catherine: To jeden z twoich ulubionych?
Grissom: Właściwie to nie jestem wielkim
fanem czarnego kryminału.
Catherine: Ok. Więc co lubisz?
Grissom: Lubię filmy nieme.

Gil i Catherine

Grissom: Co ty tutaj robisz?
Catherine: Po prostu chciałam się z tobą zobaczyć.
I nie chciałam, żebyś poszedł na zabieg bez...
Życzenia ci powodzenia.
Grissom: Dziękuję... Za bycie tutaj.

Gil i Catherine

Grissom: Potrzebuje 15 minut do namysłu.
Catherine: Baw się dobrze.

Gil i Catherine Gil i Catherine
Gil i Catherine Gil i Catherine

Grissom: Grissom.
Catherine: Czy masz tam problemy z zasięgiem, czy też po prostu wyłączyłeś telefon?
Grissom: Przepraszam. Powinienem zadzwonić.
Catherine: Ta wycieczka nie ma nic wspólnego z przeglądem spraw, który ci narzucono, prawda?
Grissom: Jak możesz nawet tak myśleć? Nie masz nic przeciwko, żeby zająć się tymi formularzami, prawda?
Catherine: Twoja praca, moja płaca. Czemu miałoby mnie to obchodzić?
Grissom: Jakoś ci to wynagrodzę.
Catherine: Taa, lepiej żebyś to zrobił. Hodges zidentyfikował twoje opadłe liście.
Grissom: Dobrze. Dzięki. Wiszę ci kolejkę.
Alan Brooks: Kłopoty z żoną?
Grissom: Taa. Nie cierpi, kiedy jesteśmy rozdzieleni.

Gil i Catherine

Dale Sterling: Hej...Masz telefon. Linia druga.
Myślę, że to twoja żona.
Grissom: Dzięki. Witaj kochanie.

Gil i Catherine Gil i Catherine
Gil i Catherine Gil i Catherine

Catherine: Moje cele... W porządku, ok... Na początek, chciałabym mieć dwie wolne noce pod rząd.
Chciałabym, żeby moja wypłata wzrosła|trzykrotnie w ciągu 10 lat, a nie jak zazwyczaj w ciągu 20...
I bardzo chciałabym znaleźć odpowiedzialną nianię, żebym mogła mieć odrobinę prywatnego życia.
Grissom: Nie masz życia prywatnego?
Catherine: Ja...Zapisz to: Nie uprawiałam seksu od sześciu... Nie...Siedmiu miesięcy.
Grissom: Jak mogę ci pomóc? Tobie. Mam na myśli awans.

Gil i Catherine

Catherine: Co robisz?
Grissom: Zaraz oszaleje. Nie rozumiem tej instrukcji.
Catherine: Nie potrzebujesz jej. Tylko kobiety.

Gil i Catherine

Grissom: Podobała mi się praca z tobą.
Catherine: A dokładnie? Ta w której rzuciałam ci sie
do gardła a może ta gdzie zgubiłam dowody, a może
po prostu za mną tęskniłeś.
Grissom: Naprawdę tęskniłem.
Tęskniłem za twoją pasją i wytrwałością.
Nawet za twoim zadkiem.
Catherine: Naprawdę. Dzięki.

Gil i Catherine

Grissom: Czy on mówi prawdę?
Catherine: Nie kłamie odnośnie tego co tyczy się mnie.
Grissom: Uderzył cię.
Catherine: Nie, to był wypadek. Ale...w czasie gdy
to się stało, nie był tym kim myślałam że był,
i... to mnie przestraszyło.

Gil i Catherine Gil i Catherine
Gil i Catherine Gil i Catherine
CSI - związki
mapa mapa stronytop↑
IB © 2009-2013